Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja Łodź. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja Łodź. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

 a teraz coś, co chciałam pokazać już wcześniej...na jednej z łódzkich kamienic, po przekątnej byłego DH "Magda" rozciągnęła się niezwykła, fioletowa pajęczyna...a może koronka?









poniedziałek, 7 listopada 2016

niecodzienny widok za oknem mnie obudził pewnego październikowego dnia:



rzadko widzisz dźwig na swoim podwórku...no chyba, że to podwórko teatralne, wtedy tam i ogień zdarza się regularnie i mgła i krzyki i wybuchy i- zależy co jeszcze grają w teatrze....

sobota, 8 października 2016

mogło sobie padać i być zimno-nie ważne-i tak światełka na pietrynie i w okolicach mnie skusiły
moim zdaniem najpiękniejsze na kościele na sienkiewicza i na ścianie kamienicy na Moniuszki...zobaczcie:












środa, 28 września 2016

na koniec dnia tylko jedno zdjęcie:



nie wiem kto ani czemu to zrobił
ale wiem za to gdzie
i tak sobie myślę-czy jest gdzieś drugie takie miasto z takimi pomysłami? takiego miasta twóczych ludzi nie ma chyba nigdzie indziej....

poniedziałek, 12 września 2016

dzisiejsza droga na warsztaty minęła mi szybko-ale uwielbiam po drodze zaglądać w bramy i podwórka
więc dziś podwóreczko przy Pietrynie-prawda, że śliczne?



niedziela, 4 września 2016

dzisiaj będzie o Łodzi
to wyjątkowe miasto
miasto szalonych kontrastów zlokalizowanych blisko siebie
zobaczcie poniższe dwa zdjęcia:


jedno z podwórek na Więckowskiego, ulicy sąsiadującej z Piotrkowską-żeby było jasne-zamieszkane i używane...
a obok, na Pietrynie:


dwóch przystojnych facetów przebranych za rzymskich żołnierzy zapraszało do wspólnego czytania Quo Vadis w Muzeum Kinematografii, imprezy pod patronatem pary prezydenckiej....

i tylko ciekawe, czy gość, który za nimi szedł miał za zadaie zbierać końskie bobki?!

wtorek, 30 sierpnia 2016

w Łodzi jest takie miejsce, gdzie na balkonach ustawionych w równych rządkach stoi ten sam facet w niebieskim garniturze. kto mu tam kazał stać i po co-nie wiem... ale ile razy przechodzę tyle razy mam ochotę sprawdzić i policzyć, czy któryś nie zniknął i np nie poszedł siusiu...swoją drogą, kiedy oni "te sprawy" -nomen omen-załatwiają? i czy deszcz im nie przeszkadza? w każdym razie garniturek chyba poliestrowy, bo nie blaknie od słońca

zobaczcie sami:




no i czemu jeden balkon pusty?

wtorek, 23 sierpnia 2016

w drodze na warsztaty mijam fajne zakątki, podwórka, bramy i ulice
dziś-ulica Jaracza, która bierze swój początek na Piotrkowskiej, przy dawnym domu handlowym "Magda", którego neon nadal się zachował.
Jej krótki odcinek, bo do pierwszej przecznicy z ulicą Wschodnią, jest zasiedlony przez salony sukien ślubnych. Naliczyłam ich-13! plus dodatkowo jeden w podwórzu.



ciekawe, czy to ma związek ze znakiem "uwaga, Niewidomi"?
a swoją drogą-czy to nie jest jakiś rekord Guinessa?

sobota, 2 lipca 2016

pewnie powinnam stworzyć na to osobną stronę-i zrobię to wcześniej czy później
dziś pokażę wam tylko to, co zauroczyło mnie w drodze na warsztaty-ulica Moniuszki z widokiem na Sienkiewicza-czy to nie wygląda jak Paryż?


no i do tego uwielbiam zaglądać w podwórka-wychowałam się w Śródmieściu, nadal tu mieszkam, więc klimaty starych kamienic są mi bliskie....